Znajdujesz się na stronie internetowej akcji edukacyjnej "Moje konsumenckie ABC" przeznaczonej dla dzieci i młodzieży. Każdy kto kupuje, zamawia, korzysta z usług - jest konsumentem - bez względu na wiek. Także ty. Konsument ma swoje prawa. Znasz je? Jeśli niedokładnie, poczytaj o nich na tej stronie. Baw się i szukaj informacji.
Psychotest

Jeśli masz około 13-15 lat i chcesz wiedzieć, w jaki sposób poruszasz się po współczesnym, najeżonym pułapkami rynku, weź udział w naszej zabawie. Wyobraź sobie, że znalazłeś się w opisanych sytuacjach, a potem wybierz jedną spośród czterech odpowiedzi. Zaznacz tę możliwość, która - jak sądzisz - byłaby najbliższa twojemu rzeczywistemu postępowaniu.

Psychotest
  1. Zbliżają się twoje urodziny. Już od miesiąca męczysz rodziców, aby pozwolili ci zaprosić znajomych. W końcu długo oczekiwane zwycięstwo, zgodzili się! Postawili jednak warunek. Wręczyli ci określoną sumę pieniędzy i oznajmili, że przyjęcie musisz przygotować samodzielnie, nie przekraczając tego limitu. Jak zabierzesz się do przygotowań?
    1. Zaczniesz od planowania wydatków. Ocenisz, ile mniej więcej będzie potrzeba napojów i jedzenia na tyle osób, ile chcesz zaprosić. Potem spróbujesz tak dobrać produkty, żeby zmieścić się w kwocie przeznaczonej na ten cel.
    2. Pójdziesz po prostu do sklepu, o którym słyszałeś, że jest stosunkowo tani i kupisz to, co wyda ci się przydatne na imprezę.
    3. Jak zwykle w takich przypadkach będziesz improwizować. W dzień przyjęcia przespacerujesz się do najbliższego sklepu i kupisz to, co ci akurat wpadnie w ręce. Pomyślisz, że gdyby zabrakło jedzenia, zawsze można zamówić pizzę przez telefon albo pobiec na stację benzynową.
    4. Ponieważ nie masz doświadczenia w organizowaniu przyjęć, zwrócisz się o pomoc do rodziców lub do kogoś, o kim wiesz, że takie doświadczenie ma. Zapytasz, co, ile i gdzie najlepiej kupić.
  2. Twój telefon komórkowy koniecznie wymaga wymiany. Po pierwsze jest już przestarzały. Po drugie spadł na ziemię i nie za dobrze działa, a naprawiać go już się nie opłaca. Akurat tak się składa, że model, który sobie wymarzyłeś, jest w promocji za 1zł. Co robisz?
    1. Biegniesz do salonu i po prostu kupujesz go. To jest to! Kupić marzenia za marną złotówkę, podczas gdy normalnie trzeba by wyłożyć kilkaset złotych. Nie ma się co zastanawiać, tylko łapać okazję, nim się skończy promocja.
    2. Idziesz do salonu i sprawdzasz, z czym wiąże się ta promocja. Na przykład: na jak długo musisz zawrzeć umowę z danym operatorem i na jakich warunkach możesz się z niej wycofać. Dopiero wtedy podejmujesz decyzję.
    3. Przynosisz do domu oferty różnych operatorów. Uważnie je studiujesz, porównujesz ceny telefonów, ceny połączeń, SMS-ów, warunki umów. Starasz się wybrać najbardziej korzystną ofertę, nawet gdyby okazało się, że opłaca się kupić inny model telefonu.
    4. Zależy ci na tym właśnie modelu, więc sprawdzasz, gdzie można go kupić najkorzystniej, biorąc pod uwagę nie tylko cenę samego telefonu, lecz także cenę połączeń i liczbę darmowych SMS-ów. Ale szukasz wśród ofert, gdzie możesz kupić tylko taki aparat (telefon).
  3. Mama wysłała cię po zakupy do supermarketu. Wkładając do koszyka kolejną pozycję z długiej listy, którą ci wręczyła, zauważyłeś, że twoje ulubione jogurty opatrzone wielkim napisem "promocja", są prawie o połowę tańsze niż zwykle. To nagroda za moje poświęcenie - pomyślisz - bo jak wiadomo zakupy do domu nie są najbardziej fascynującym zajęciem. 
    1. Włożyłeś do koszyka całą ich zgrzewkę, przedtem jednak spojrzałeś na datę przydatności do spożycia.
    2. Nie sprawdziłeś daty ważności, bo na ogół tego nie robisz i zadowolony wziąłeś dodatkową zgrzewkę jogurtów.
    3. Postanowiłeś, że ewentualnie wrócisz po jogurty, ale przedtem sprawdzisz ich cenę w sąsiednim sklepie.
    4. Spojrzałeś na datę ważności, a ponieważ termin nie był bardzo bliski, pomyślałeś, że porównasz ich cenę z cenami w innych sklepach i kiedy rzeczywiście okaże się niższa, wtedy kupisz ich większą ilość.
  4. Rodzice już dawno zrezygnowali z kupowania ci ubrań, bo nigdy nie udaje im się odgadnąć, co ci się naprawdę podoba. Teraz potrzebne ci są nowe spodnie. Dostałeś do ręki pieniądze, które przeznaczyli na ten cel. Za tę sumę nie dałoby się kupić nic takiego, w czym można by pokazać się w szkole. Dołożyłeś więc swoje oszczędności i poszedłeś po zakupy. Nie było łatwo, ale po wielu przemierzonych kilometrach i wielu przymiarkach wydawało się, że znalazłeś takie, jakich szukałeś. W domu okazało się, że jeden szew jest krzywy i spodnie nie najlepiej leżą.
    1. Da się nosić - pomyślałeś - prawie tego nie widać, i bez kompleksów włożyłeś spodnie robiąc dobrą minę do złej gry.
    2. Złapałeś spodnie i paragon i wściekły pobiegłeś do sklepu wymienić je na inne bez wady lub zażądać naprawy. Jeśli okaże się to niemożliwe, zażądasz zwrotu gotówki.
    3. Rozważałeś złożenie reklamacji, ale okazało się, że nie masz paragonu, bo zapomniałeś go zabrać ze sklepu albo zgubiłeś.
    4. Postanowiłeś złożyć reklamację mimo braku paragonu. Taka próba przecież nic nie kosztuje, wolisz to, niż od razu brać się za igłę i nitkę.
  5. Nauczyciel na lekcji przedsiębiorczości postawił przed wami takie oto zadanie: Możliwie najskuteczniej zareklamować plastikową miskę do mycia. Każdy miał w domu napisać scenariusz krótkiego filmu reklamowego, który skłoniłby do kupienia miski osoby w zbliżonym do was wieku. Długo się nad tym zastanawiałeś, bo trudno wyobrazić sobie reklamę czegoś tak nieciekawego jak plastikowa miska. Ostatecznie zdecydowałeś, że:
    1. Opiszesz sytuacje, w których miska może okazać się naprawdę przydatna. Na przykład na wakacjach pod namiotem, kiedy nie ma się w czym umyć, w domu, gdy zakręcą wodę albo do namoczenia prania. Pokażesz  też inne jej zalety: jest lekka, tania i można dowolnie dobrać kolor zgodnie z osobistymi upodobaniami.
    2. Położysz nacisk na różne zastosowania miski, także nietypowe. Na przykład jako kolorowa ozdoba na ścianę, podręczny kosz na śmieci, czy materiał, który po podgrzaniu można kształtować w zaskakujące formy. Do kupna będziesz przekonywać zwracając uwagę  na niską cenę tego przedmiotu i w związku z tym niewielkie ryzyko "ciekawych eksperymentów" z miskami.
    3. Celem twojej reklamy będzie kompletne zaskoczenie potencjalnego nabywcy. Wstawienie bajecznie kolorowych misek w reprodukcje kilku znanych obrazów - to jest to! Reklama ma przyciągać uwagę, a taki pomysł nie pozostawi nikogo obojętnym i zachęci do kupna miski bez względu na jej ewentualną przydatność.
    4. Postarasz się w swoim scenariuszu wylansować modę na posiadanie miski. Będziesz przekonywać, że ostatnio w dobrym tonie jest moczenie nóg w misce w najróżniejszych sytuacjach; podczas oglądania telewizji, pisania wypracowania, a nawet podczas towarzyskiej pogawędki. "Tyle przyjemności za parę groszy" - to będzie twoje hasło.
  6. Dzwonek do drzwi. Otwierasz. W drzwiach stoi elegancko ubrany pan, mówiąc, że przeprowadza ankietę na temat najchętniej oglądanych przez ciebie programów telewizyjnych. Zadaje ci kilka prostych pytań, a potem wręcza kolejno kilka kolorowych pudełek oznajmiając, że to prezenty dla ciebie. Jak się zachowasz w takiej sytuacji?
    1. Nie wdając się w żadną rozmowę powiesz, że nie interesują cię ani ankiety, ani prezenty i uprzejmie żegnając go zamkniesz drzwi.
    2. Spytasz, w imieniu jakiej instytucji prowadzi ankietę i poprosisz o wylegitymowanie się. Jeśli znasz tę instytucję i masz o niej dobre zdanie, odpowiesz na pytania, ale nie przyjmiesz prezentów.
    3. Odpowiesz na pytania, przyjmiesz prezenty, ale po usłyszeniu dalszego ciągu, to znaczy oferty kupna wyjątkowo atrakcyjnych noży po wyjątkowo atrakcyjnej cenie, podziękujesz za wszystko, oddasz prezenty i pożegnasz się.
    4. Wdasz się z nim w rozmowę, podziękujesz za podarunki, a następnie zaczniesz zastanawiać się skąd wziąć sumę potrzebną na zakup noży. Problem rozwiąże się niespodziewanie, kiedy przypomnisz sobie, w której szufladzie mama trzyma pieniądze na życie.
  7. W domu już dawno zapadła decyzja o kupnie sprzętu muzycznego. Jesteś tym żywotnie zainteresowany, bo przecież zbliżają się twoje urodziny, a nowa wieża na imprezę przyda się jak znalazł. Czas ucieka, a rodzice ciągle nie mogą się na nic zdecydować. W tych okolicznościach trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Znalazłeś w gazetce reklamowej dużego sklepu sprzęt wysokiej klasy i w dodatku raty są 0%. Co dzieje się dalej?
    1. Starasz się za wszelką cenę przekonać rodziców, że jest to idealne wyjście. Raty są niewysokie, nawet ich nie odczują, a nic nie tracą, bo oprocentowanie kredytu jest zerowe.
    2. Zanim przystąpisz do ataku na rodziców, policzysz koszt wieży i porównasz go z ceną takiej samej wieży w innych sklepach..
    3. Poza porównaniem cen, pójdziesz do sklepu oferującego oprocentowanie 0% i zapytasz, czy jest to całkowity koszt zakupu. Czy nie ma dodatkowo jakiegoś ubezpieczenia tego kredytu?
    4. Poinformujesz rodziców o ofercie sklepu i niech oni zdecydują, czy jest ona korzystna, czy nie.
  8. Lubisz robić zakupy w internecie, bo można przyjrzeć się różnym ofertom, a poza tym jest znacznie taniej niż w normalnym sklepie. Teraz masz zamiar kupić odtwarzacz MP3. Znalazłeś w jednym z internetowych sklepów interesujący cię model odtwarzacza w dobrej cenie. Jak postępujesz dalej?
    1. Dzwonisz do kumpla, niedawno kupił odtwarzacz, porównujesz cenę i parametry obu odtwarzaczy: jego i ze sklepu internetowego. Jego był tańszy, dlatego kupujesz w normalnym sklepie.
    2. Rozmawiasz z kumplem. Ale potem wyszukujesz na specjalnej stronie www porównania cen MP3 z kilku sklepów internetowych. Dokładnie analizujesz wszystkie oferty: cenę odtwarzacza, jego parametry, cenę wysyłki, czas gwarancji i dopiero wówczas decydujesz, co chcesz kupić. W pamięci komputera zostawiasz dane o wybranym przez ciebie sklepie.
    3. Po rozmowie z kumplem wchodzisz na stronę internetową jego sklepu i sprawdzasz nie tylko cenę i parametry, ale także to, czy cena jest podana z podatkiem czy bez oraz jakie są dodatkowe koszty wysyłki. Wybierasz tańszą opcję. Na wszelki wypadek zostawiasz w pamięci komputera dane o sklepie.
    4. Do tej pory nigdy się nie zawiodłeś na kupowaniu w internecie. Wierzysz w swoje szczęście do interesów. Przelewasz pieniądze na konto kontrahenta. Nie szukasz innych ofert, bo to strata czasu.
  9. Tata zaproponował, że założy ci konto bankowe dla nastolatków, zamiast co miesiąc wręczać kieszonkowe. Ale to ty masz wybrać korzystną ofertę, traktując to jako wprawkę w gospodarowaniu własnym pieniędzmi.
    1. Już od dawna podobała ci się karta płatnicza, jaką ma kolega. Jest czarna. Dowiesz się od niego, jakie ma konto i jak się je zakłada, żeby dostać taką samą. Przekażesz te informacje tacie i sprawa załatwiona.
    2. Spróbujesz porównać oferty różnych banków zwracając uwagę na oprocentowanie, jakie proponują i wybierzesz ten, gdzie jest najwyższe. Chcesz przede wszystkim oszczędzać i rzadko wypłacać pieniądze.
    3. Sprawdzisz koszty prowadzenia konta, dokonywania przelewów i pobierania pieniędzy z bankomatów w różnych bankach. Nie tylko słuchałeś znajomych. Wszedłeś do kilku banków, poczytałeś ulotki, zapytałeś pracowników. Wyliczysz, która propozycja jest najkorzystniejsza.
    4. Wybierzesz ten bank, który ma bankomaty w miejscach, gdzie najczęściej bywasz, żeby nie nosić przy sobie za dużo gotówki. To dla ciebie główne kryterium wyboru.
  10. W niedzielę wybierasz się z kolegą na giełdę komputerową. Poprosił cię, żebyś pomógł mu kupić monitor. Chciałby mieć nowszy i większy. Na co twoim zdaniem przede wszystkim powinien zwracać uwagę?
    1. Na parametry monitora - rozmiar ekranu, częstotliwość odświeżania obrazu, jego ostrość, a także cenę oraz na to, czy posiada znaczek CE.
    2. Ważne, żeby monitor miał znaczek CE i był najnowszej generacji. Wybiorę raczej ten z ekranem ciekłokrystalicznym
    3. Sprawdzam oznaczenie CE, parametry monitora odpowiadające moim potrzebom, okres gwarancji i konkurencyjność ceny.
    4. Zwracam uwagę, czy jest jeszcze na gwarancji i jaką ma cenę.
  11. Ostatnio na imprezach organizowanych wśród znajomych z klasy przeważnie zamawiacie pizzę, kiedy towarzystwo zgłodnieje. Uważasz, że:
    1. To bardzo dobry zwyczaj. Też tak zrobię u siebie, bo to fajne jedzenie. Wszyscy je lubią i chodzą na pizzę.
    2. Pomysł dobry, bo mało pracochłonny, ale to staje się trochę nudne.
    3. Wolałbym coś bardziej tradycyjnego, na przykład bigos, bo bardzo go lubię jeść, ale jak ma być pizza, to nie będę z tym walczyć.
    4. Ja u siebie zrobię kanapki, nawet gdyby trzeba poprosić kogoś o pomoc. Ale wszyscy będą zaskoczeni!
  12. W pewnym piśmie ilustrowanym znalazłeś ofertę kupna talizmanu, który wielu osobom przyniósł szczęście. Obok był kupon, który należało wypełnić i wysłać, a wtedy za 7 dni staniesz się posiadaczem magicznego przedmiotu.
    1. Szybko wypełniłeś, co trzeba i wysłałeś kupon licząc na to, że znajdziesz się wśród pierwszych stu zamawiających, którzy otrzymają talizman w prezencie.
    2. Przeczytałeś skrupulatnie wszystkie zamieszczone pod zamówieniem informacje, choć druk był tak drobny, że wyglądał jak ozdobny szlaczek. Kiedy dowiedziałeś się, że do ceny musisz doliczyć koszty wysyłki, firma ma prawo przetwarzać twoje dane osobowe i udostępniać je komu chce, nie możesz zwrócić zmówienia itd., zrezygnowałeś z wypełniania kuponu.
    3. Choć miałeś ochotę na talizman, zrezygnowałeś, przeczuwając szóstym zmysłem, że oferta może być związaną z dodatkowymi kosztami.
    4. Dopadły cię wątpliwości, czy talizman jest tak ładny jak na zdjęciu i czy na pewno przynosi szczęście, w związku z tym postanowiłeś nie spieszyć się z kupnem.
  13. Wystawiasz na aukcji internetowej swoje stare łyżworolki i zastanawiasz się, jak zatytułować aukcję, żeby przyciągnąć uwagę potencjalnych kupujących. W końcu opatrujesz towar opisem:
    1. OKAZJA!!! Tego jeszcze nie było!!! Zajrzyj koniecznie, a nie pożałujesz!!! OKAZJA
    2. Używane Rochesy w baaardzo niskiej cenie, pierwszy właściciel.
    3. Rolki Roches mod. Munich roz.39-41, używane stan bdb, TANIO
    4. ROLKI - pełen odjazd - tylko u mnie w niesamowitej promocji!!!

Jeśli otrzymałeś:

Od 13 do 22 punktów

Jesteś konsumentem idealnym, oczywiście z punktu widzenia firm oferujących najrozmaitsze towary. Chodzisz z głową w chmurach i wcale nie dbasz o własne interesy. To bardzo urocza cecha, ale zachowaj ją raczej dla przyjaciół. Pozwalasz sobą manipulować i wciskać sobie kiepskie produkty, ale za to po wyśrubowanych cenach. Dobra rada: postaraj się być ostrożniejszy przy podejmowaniu finansowych decyzji. Nie ulegaj pierwszemu odruchowi i chęci kupienia czegoś, co ci się podoba, natychmiast. Spróbuj wyławiać te informacje, których na pierwszy rzut oka nie widać. Najpierw ochłoń, potem zdobądź dodatkowe informacje, następnie pomyśl, a dopiero na końcu podejmuj decyzję.

Od 23 do 32 punktów

Nie jest źle. Już nauczyłeś się, że nie wszystko złoto, co się świeci. Zdajesz sobie też sprawę, że żadna firma nie obsypuje cię darami bez powodu. Wszystko to wiesz, ale jeszcze nie zawsze wykorzystujesz to w praktyce. Kombinujesz w dobrym kierunku, tylko trochę jeszcze musisz wzmóc czujność i nauczyć się zdobywania potrzebnej wiedzy przy dokonywaniu konkretnego rynkowego wyboru. Nie sugeruj się tym jak postępują inni przecież masz swój własny rozum.

Od 33 do 42 punktów

Już naprawdę niewiele brakuje ci, żeby twoje zachowanie jako konsumenta było w pełni racjonalne. Byle kto nie wyprowadzi cię w pole. Kalkulujesz przeliczasz, bo nie masz złudzeń, że temu kto coś oferuje chodzi o to, żeby po pierwsze sprzedać, a po drugie sprzedać jak najkorzystniej. Czasem coś umknie twojej uwadze, czasem nie przyjdzie ci do głowy, żeby sprawdzić jakieś szczegóły, czasem dasz się ponieść emocjom, gdy coś ci się bardzo podoba lub na czymś bardzo ci zależy. Ale to są drobiazgi, które masz szansę szybko skorygować.

Od 43 do 53 punktów

Na ciebie chyba nie ma mocnych. Myślę, że możesz  wzbudzić szacunek, a może nawet i złość u specjalistów od marketingu i reklamy. Nie łapiesz się na żadne chwyty ani sztuczki. Postępujesz bardzo racjonalnie i bardzo rozważnie i dobrze na tym wychodzisz. Jak się okazuje są takie dziedziny życia, gdzie podejrzliwość popłaca. Taką dziedziną jest rynek, gdzie jedni chcą sprzedać, a drudzy kupują. Znalazłeś na to odpowiednią receptę: poleganie na własnym zdrowym rozsądku, uważne przyglądanie się reklamom, ofertom. Nie ulegasz trendom, owczym pędom i modom.

 
Copyright © 2006-2010 UOKiK