|
Magia wielkich liczb zawsze pobudza wyobraźnię. Gdy ktoś wygrywa dużą kwotę w LOTTO, mimowolnie zastanawiamy się, co byśmy zrobili z taką wygraną. W Polsce żyje około 6 milionów 300 tysięcy dzieci i młodzieży w wieku 7 - 18 lat. Około 4 milionów 200 tysięcy ma więcej niż 9 lat. Prawie wszyscy mają do swojej dyspozycji jakieś pieniądze.
Większość dostaje kieszonkowe. Policzmy: jeśli to 20 złotych na miesiąc, razem mają ponad 84 milionów złotych. Mogliby za to wspólnie kupić około 850 terenowych samochodów. A gdyby kieszonkowe było wyższe i wynosiło 50 złotych miesięcznie? Wtedy młodzi mają razem ponad 212 milionów co miesiąc i mogliby wyprodukować przynajmniej jeden film fabularny! 85 milionów, 212 milionów - magiczne, wielkie liczby, których nawet sobie nie wyobrażamy. Ale je wydajemy. Na te pieniądze czekają producenci: słodyczy, napojów, przyborów szkolnych, ubrań, wytwórnie filmowe, wydawnictwa książkowe i fonograficzne. Piosenkarze i aktorzy mają nadzieję, że przyjdziemy na ich występy. Młodzież i dzieci są więc bardzo ważnymi konsumentami, bo mają pieniądze i je wydają. Ale jakie tak naprawdę mamy prawa? Czy takie same jak dorośli? Czy tak samo powinni traktować nas sprzedawcy? Na pewno powinni nas obsługiwać z należytą uwagą i uprzejmie. Tak samo, jak wszystkich innych konsumentów. Sprzedawca wszystkim powinien udzielać pełnych i prawdziwych informacji o towarze. Wszyscy kupujący, bez względu na wiek, mogą reklamować towar, jeśli okaże się to konieczne (młodzież do 18 roku życia robi to za pośrednictwem rodziców). A jeśli w sklepie spotka nas nieprzyjemna sytuacja, to co wówczas mamy robić? Jak się zachowywać? Do kogo zwrócić się o pomoc?
Moje Konsumenckie ABC "Kupujesz to?" to kampania edukacyjna, która ma udzielać odpowiedzi na takie i inne pytania. Znajdziecie je na tej stronie internetowej.
Nasze pieniądze mają swoją wartość i dlatego musimy nauczyć się składać reklamację, jeśli kupimy towar wadliwy lub zniszczony. Ale także nasze decyzje mają wartość. Możemy, ale nie musimy kupować. Słuchajmy, oglądajmy reklamy, ale nie wierzmy we wszystko, do czego nas przekonują. Zanim coś kupimy, dokładnie przeczytajmy etykietę, a nie tylko oglądajmy obrazki na opakowaniu. Nie wydawajmy niepotrzebnie pieniędzy tylko dlatego, że w szkole wszyscy mają takie same plecaki. Zakupy powinny być przemyślane.
Nastolatki same rozporządzają swoim zarobkiem, jeżeli roznoszą ulotki albo pracują w czasie wakacji. Mogą też korzystać z części usług finansowych, ale pod warunkiem, iż uzyskają na to zgodę rodziców czy opiekunów. Mogą na przykład mieć swoje konto w banku lub kartę bankomatową. Są więc coraz poważniejszymi konsumentami. Producenci to wiedzą i właśnie do nich adresują dużą część reklam, promocji i zachęt. Jeśli inni traktują nas - konsumentów poważnie, sami też tak róbmy.
|